sobota, 13 stycznia 2018

Kalendarz na 2018

Za chwilę połowa stycznia...kiedy to tak zleciało? ...a ja jeszcze nie pokazywałam tu kalendarza, który będzie mi towarzyszył w tym roku. W zeszłym roku miałam TAKI. Służył mi wyśmienicie. I tamten i ten są na bazach z Fabryki Weny.  W zeszłym roku miała tydzień na dwóch stronach, a w tym roku wybrałam wersję z tygodniem na jednej stronie - TAKĄ.
W pierwszej myśli chciałam zrobić taki typowy dla mnie - prosty, "czysty", nieskomplikowany, może co najwyżej z przedarciami. Usiadłam do pracy i... nic mi nie pasowało. Postanowiłam zrobić coś zupełnie nie "mojego", poszaleć, posłuchać co mi w duszy gra. Poszły w ruch stemple i splashe. Efekt jaki jest widać, ale ja z niego jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że będzie takim moim "kopniakiem". Będzie motywował i przypominał, że czasem warto wyjść ze skorupki i poszaleć... dla samej siebie.

 A  mój kalendarz zgłaszam do wyzwań:

2 komentarze:

  1. Świetny kalendarz, wszystko fajnie się ze sobą komponuje - i magia, i czarny kot, i chlapania :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Cherry Craft

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :) Tyle się dzieje a jednocześnie nie jest wypukły :)

    OdpowiedzUsuń


Za pozostawione miłe słowo dziękuję :)