A dziś kolejny CALendarzowy miesiąc - maj. Oczywiście jak w pozostałych historia przedstawia się rysunkowo. Najgorsze w prowadzeniu CALendarza jest to, że widać jak szybko czas umyka. Już mamy czerwiec, za chwilę połowa roku... Wam też tak strasznie szybko pędzi czas? Mój maj był intensywny, dużo działo się w pracy, nie obyło się też bez chorób. No i była niesamowita burza - z granatowymi chmurami, i błyskawicami... Ciekawe, co przyniesie nam czerwiec?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CALendarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CALendarz. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 czerwca 2017
poniedziałek, 1 maja 2017
CALendarz - kwiecień
I kolejny miesiąc za nami, a ja prezentuję swój CALendarz - tym razem kwietniowa odsłona. Ten miesiąc może w CALendarzu nie wygląda na to, ale był dla mnie ciężki. Większość kwietnia walczyłam z uporczywym przeziębieniem. Nie muszę Wam tłumaczyć jak się choruje, gdy trzeba wstać rano do pracy, a po południu znaleźć czas i siły na zabawę i rozmowę z dziećmi. Niektóre moje rysunki są ciut krzywe, bo robione na szybko, wieczorami przy mocnym zmęczeniu, ale postanowiłam właśnie takie zostawić. Jest to w końcu też pewne odzwierciedlenie tego miesiąca - tego zmęczenia, braku sił i braku czasu na dopieszczanie wszystkiego co by się chciało.
Oby maj był lepszy...
A na blogu UHK Gallery można podejrzeć jak swoje miesiące prezentują pozostałe uczestniczki zabawy
niedziela, 2 kwietnia 2017
CALendarz - marzec
Kolejny miesiąc za nami. Ależ ten czas szybko pędzi. Ja ledwo się obejrzę i kolejne dni za mną. Wy też tak macie?
Uzupełnianie CALendarza mocno mi pokazuje, jak szybko mijają dni. Zanim się obejrzę to kolejny rysunek i kolejny. Czasem kończy się tak, że uzupełniam kilka za jednym zamachem.
Sam CALendarz to świetna zabawa i niesamowite pole dla kreatywności. W tej zabawie bierze udział kilka dziewczyn i każda z nas prowadzi swój inaczej, z innym pomysłem. Zapraszam na blog UHK Gallery, gdzie można się ze wszystkimi zapoznać:
Ja swój dalej rysuję, z różnym efektem nieraz. Nie zawsze daję radę narysować to co bym chciała, rozmiar karteczki (cal x cal) też nie ułatwia. Ale to nieważne, ważna jest świetna zabawa :)
piątek, 3 marca 2017
CALendarz - luty
Zaczęliśmy miesiąc marzec, czyli czas na zaprezentowanie lutowej odsłony CALendarza. Dla tych co jeszcze nie wiedzą to nowa zabawa na blogu UHK Gallery.
Ja swój CALendarz prowadzę w ... kalendarzu ( TU poprzedni wpis z wyjaśnieniem). Mój luty był bardzo intensywnym miesiącem i obfitował w wydarzenia przykre, smutne, choroby dzieci jak i te weselsze jak np. kawa z koleżanką czy babski wypad do kina i to najważniejsze czyli drugie urodziny naszej Martynki :) Zgadniecie kiedy był ten dzień? :)
A tak się z bliska prezentują moje obrazeczki:środa, 1 lutego 2017
CALendarz - styczeń
Uff... to zaczynam nową zabawę. Spodobała mi się bardzo ubiegłoroczna zabawa na blogu UHK Gallery "Feminki" (TU możecie obejrzeć wszystkie moje) i nabrałam ochoty na kolejną tego typu. W tym roku dziewczyny zaproponowały coś innego - tworzenie CALendarza (TU więcej o tej zabawie). W pierwszej chwili zwątpiłam czy będę umiała podołać, bo to dla mnie inna zupełnie i nietypowa forma. Nie odważyłam się jeszcze tworzyć żadnych art journali, z konsekwencją i systematycznością też bywa różnie... a tu trzeba trochę i tego i tego. Sama idea CALendarza to dla mnie jak taki mini pamiętnik, każdego dnia coś tworzymy, wspominamy, uwieczniamy, tyle że na formacie cal x cal. Ale jak to mówią do odważnych świat należy, a poza tym ja lubię się bawić. Więc niech się dzieje! Będę tworzyć CALendarz!
Styczeń na razie nieśmiało wyszedł, nie wszystkie dni też uzupełniłam. Z kolejnymi miesiącami na pewno będzie lepiej.
Początkowo miałam problem gdzie te karteczki wklejać, jak to tworzyć, żeby fajnie to wyglądało a jednocześnie nie było kłopotu z przechowywaniem. Postanowiłam wykorzystać bazę kalendarzową. Same calineczki wklejam na papier scrapowy, żeby miały ładne tło, a potem w kalendarz. Dzięki temu mam nagłówek z nazwą miesiąca. Na pozostałych stronach danego miesiąca mogę coś wkleić, jakieś zdjęcie lub rysunek stworzony przez synka. Mam nadzieję, że na koniec roku powstanie mi ciekawy "pamiętnik" ze wspaniałymi wspomnieniami.
Sama okładka wygląda tak (to była też moja ostatnia Feminka )piątek, 20 stycznia 2017
Ostatnia Feminka
Nadszedł czas na ostatnią Feminkę. Przez ten rok stworzyłam ich trochę. Przynaję się szczerze, że jestem dumna ze swojej wytrwałości i dzielnie raz w miesiącu tworzyłam pracę z postacią kobiety. Wszystkie stworzone przez mnie i pozostałe uczestniczki zabawy można znaleźć tutaj:
Szykując się do tej ostatniej, postanowiłam stworzyć coś co będzie nawiązywało do nowej zabawy, będzie je łączyło. Tak, na blogu UHK ruszyła nowa zabawa. Tym razem będzie to CALendarz - pamiętnik, w którym wpisy są na kawałeczkach o wymiarze cal x cal. U mnie już się powolutku tworzy.
Z myślą właśnie o tej nowej zabawie ozdobiłam bazę kalendarza, która posłuży mi do stworzenia mojego CALendarza... ale o tym w swoim czasie... A teraz przedstawiam moją elegancką, stylizowaną na lata 20 -te Feminkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




